top of page

Znajdziesz nas tutaj

  • Vimeo
  • LinkedIn
  • Youtube

Dlaczego działania korygujące wracają pod inną nazwą?

  • Zdjęcie autora: Anna Karaś
    Anna Karaś
  • 3 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 dni temu


 

Działania korygujące zamknięte w systemie, a problem wciąż żyje?

W wielu firmach produkcyjnych sytuacja wygląda podobnie. Reklamacja została obsłużona. Działanie korygujące jest zapisane. Audyt przeszedł bez uwag.

A kilka miesięcy później pojawia się nowy incydent, formalnie inny, opisany innymi słowami — ale wszyscy czują, że to ten sam problem, tylko nazwany inaczej.

Zespół jakości zaczyna mieć wrażenie, że:

  • problemy „migrują” między procesami,

  • działania korygujące nie zamykają przyczyn,

  • system jakości dokumentuje historię, ale nie zmienia rzeczywistości.

To nie jest rzadki przypadek. To typowy objaw systemowy.


Dlaczego działania korygujące nie zatrzymują problemu?

Najczęstszy błąd polega na tym, że działania korygujące są traktowane jako zadania do zamknięcia, a nie jako element zarządzania procesem.

W praktyce wygląda to tak:

  • ktoś przypisuje działanie,

  • ktoś je realizuje,

  • status zmienia się na „zamknięte”,

  • system uznaje sprawę za zakończoną.

Brakuje jednak odpowiedzi na kluczowe pytania:

  • czy przyczyna została faktycznie usunięta,

  • czy proces zmienił się trwale,

  • kto odpowiada za efekt, a nie tylko za wykonanie czynności.

W efekcie organizacja „zamyka” działanie, ale nie zamyka problemu.


Dlaczego norma tego nie rozwiązuje?

Normy jakości jasno mówią, że działania korygujące mają być podejmowane. Nie mówią jednak:

  • jak sprawdzić ich skuteczność w czasie,

  • jak powiązać je z innymi procesami,

  • jak zapobiec temu, by ten sam problem wrócił w innym obszarze.

Norma nie zarządza codzienną pracą organizacji. Norma opisuje wymagania, ale nie tworzy mechanizmu kontroli.

Dlatego organizacje, które opierają się wyłącznie na zgodności formalnej, bardzo często:

  • spełniają wymagania audytowe,

  • a jednocześnie żyją w permanentnym trybie gaszenia pożarów.


Konsekwencje biznesowe powracających działań korygujących.

Powtarzające się problemy jakościowe to nie tylko kwestia systemu. To realne koszty:

  • rosnące koszty reklamacji i poprawek,

  • zmęczenie zespołów ciągłym „wracaniem do tego samego”,

  • spadek zaufania do systemu jakości,

  • coraz więcej wyjątków, obejść i ręcznych decyzji.

W pewnym momencie system jakości przestaje być narzędziem zarządzania, a staje się archiwum zdarzeń.


Dlaczego problemy wracają pod inną nazwą?

Gdy organizacja nie zarządza przyczyną systemowo:

  • problem „przechodzi” do innego procesu,

  • pojawia się w innym dziale,

  • zostaje opisany innym językiem.

Formalnie to nowe zdarzenie. W rzeczywistości to ta sama luka w systemie.

Zmienia się nazwa, numer sprawy i osoba odpowiedzialna, ale mechanizm pozostaje nietknięty.


Jak wygląda podejście systemowe do działań korygujących?

Podejście systemowe zaczyna się nie od kolejnego formularza, ale od decyzji organizacyjnych.

W uporządkowanym systemie:

  • działania korygujące są powiązane z procesami, a nie tylko ze zdarzeniami,

  • istnieje jasny właściciel problemu, nie tylko wykonawca zadania,

  • skuteczność działań jest weryfikowana w czasie, nie tylko w momencie zamknięcia,

  • standard pracy jest punktem odniesienia dla wszystkich decyzji.

Dopiero na takim fundamencie działania korygujące przestają „wracać pod inną nazwą”, bo nie mają już gdzie wrócić.


Standard jako punkt wyjścia, nie ograniczenie.

Wiele firm próbuje ratować sytuację kolejnymi wyjątkami, dodatkowymi polami, niestandardowymi rozwiązaniami.

To krótkoterminowo daje poczucie kontroli, ale długoterminowo:

  • zwiększa chaos,

  • rozmywa odpowiedzialność,

  • utrudnia realne zarządzanie jakością.

Stabilny standard nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale:

  • porządkuje sposób pracy,

  • wymusza decyzje procesowe,

  • daje wspólny język dla całej organizacji.

Bez tego każda próba „ulepszania” działań korygujących kończy się tym samym efektem: problem znika z listy… i wraca pod inną nazwą.


Podsumowanie

Jeżeli działania korygujące regularnie wracają w nowej formie, to nie jest problem ludzi ani norm. To sygnał, że organizacja nie domyka problemów systemowo.

W tym momencie wiele firm zaczyna rozumieć, że nie potrzebuje kolejnego formularza, ale systemu, który realnie zarządza jakością, a nie tylko ją opisuje

bottom of page